Rynek samochodów ciężarowych

Obserwowany tuż po odmrożeniu rynku gwałtowny wzrost popytu na używane samochody ciężarowe jest nadal kontynuowany. Dotyczy to przede wszystkim ciągników siodłowych, także w wersji Mega, które ostatnio nie cieszyły się większym zainteresowaniem. Szczególnie poszukiwane są pojazdy z małymi przebiegami, które dają poczucie bezpieczeństwa eksploatacji i zastępują zakupy nowych pojazdów. Ze względu na obniżającą się podaż spadek wartości używanych ciężarówek wyraźnie wyhamował. Widoczne jest to szczególnie dla takich marek, jak Scania i Volvo, których wartości rynkowe wręcz rosną. Jest to związane z bardzo dużym popytem na te marki za granicą, skąd napływa część samochodów. Na to nakłada się jeszcze niestabilny kurs Euro, który utrudnia prognozowanie notowań. Jego wahania są krytyczne dla wyceny pojazdów sprowadzanych zza granicy.

Aktualnie zakupów dokonują głównie niewielkie firmy transportowe, które minimalizują ryzyko finansowe wybierając pojazdy używane zamiast nowych. W powszechnej opinii kupowane samochody są finansowane głównie z rządowych programów pomocowych i nie do końca wymuszone realiami rynkowymi. To oznacza, że popyt może szybko zniknąć po wyczerpaniu się środków i pogorszeniu sytuacji rynkowej. Póki co, jeszcze nie widać takiego niebezpieczeństwa, ale z dużym prawdopodobieństwem może to wkrótce nastąpić. Dla importerów jest to bardzo dobry czas na pozbycie się ogromnych stoków samochodów używanych i odrobienie przynajmniej części strat generowanych na zawyżonych kwotach odkupu z lat poprzednich.

Duże zainteresowanie ciągnikami nie przekłada się na inne samochody ciężarowe. W przypadku wywrotek decydujący okazuje się kompletny brak podaży samochodów używanych. Winduje to, oczywiście, ceny.

W parze z bardzo dobrą sprzedażą samochodów używanych nie idzie zainteresowanie pojazdami nowymi. Do sierpnia włącznie sprzedano w Polsce 11 183 szt. ciężarówek pow. 3,5t DMC, co oznacza spadek o 43,6% rok do roku. Jest on największy spośród najbardziej znaczących rynków Unii Europejskiej (Niemcy -33%, Włochy -23,5%, Hiszpania -29,7%). Jest to efekt nie tylko pandemii, ale również wcześniejszych problemów branży w Polsce. Widoczna już w statystykach kolejna fala pandemii może zakłócić mechanizmy odradzania się rynku, co wpłynie wprost na funkcjonowanie firm transportowych oraz popyt na samochody.

Dane statystyczne: PZPM, ACEA

O autorze

Dział Badania Rynku

Dział Badania RynkuEurotax

Eurotax

Filtruj wiadomości